Some dresses are like ghosts

They are woven from somebody’s memories, sadness, regrets, bright moments of secret meetings with their lover. You can almost sense their quiet desperation to be touched again. To be undone by someone’s hasty hands.

17 Comment

  1. san says: Reply

    Piękne- i fotografie, i to, co napisałaś. Bardzo podoba mi się Twój sposób pisania-liryczny, ale bez patosu. Piszesz może coś więcej i w języku polskim ( mam na myśli np. wiersze, czy opowiadania)?

    1. Nishe says: Reply

      Niestety nic już nie piszę, tylko listy i czasem takie króciutkie impresje pod zdjęciami. Kiedyś pisałam dość dużo (opowiadania) i dawało mi to wiele radości. Wspominam ten czas dobrze.

      Dziękuję za miłe słowo i za komentarz, który może być zaczątkiem rozmowy.

  2. To co napisałaś o tych sukienkach, te fotografie przywodzą mi na myśl dokładnie takie same skojarzenia. Znaczą dużo, mówią wiele, tkając własne historie. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie

    1. Nishe says: Reply

      Dlatego lubię je szukać i dawać im nowy dom, czasem same mnie znajdują. Ich historia wydaje się być już zapisana, a przecież dodaję im też coś od siebie, kolejne wspomnienia. Może za wiele lat, jeśli przetrwają trafią znów do nowego domu.

      Gdybym mogła odzyskać to, co widziały.. utrwalić to.

  3. Simply beautiful

    1. Nishe says: Reply

      Thank you.

  4. san says: Reply

    “Kiedyś pisałam dość dużo (opowiadania) i dawało mi to wiele radości. Wspominam ten czas dobrze.” A nie zastanawiałaś się nad tym, żeby gdzieś to opublikować?

    1. Nishe says: Reply

      Oj nie, miałam naście lat, gdy pisałam najwięcej. To by było jak oglądanie zdjęć z dzieciństwa – niektóre urocze, ale większość zawstydzająca. Szczególnie po tylu latach.
      To było w czasach, gdy w każdym komputerze była stacja dyskietek i miałam wszystkie teksty zapisane na takiej pomarańczowej dyskietce. ;)

  5. san says: Reply

    Rozumiem, sama z pewnym zażenowaniem czytałam swoje teksty z okresu, kiedy byłam młodszą nastolatką. Pamiętam czasy dyskietek- też miałam swoją, i także z tekstami, które przepisywałam na komputer z zeszytu, żeby wyglądały podobnie jak w prawdziwej książce.:)Może kiedyś napiszesz coś jeszcze.:)Naprawdę dobrze się Ciebie czyta.

    1. Nishe says: Reply

      To były dobre chwile – nieprzepsane noce, gdy już wszyscy spali, i pisanie, pisanie. Na początku ręcznie, później na klawiaturze. Z czasem to fotografia wzięła górę i w nią uciekam, gdy chcę coś zapamiętać, ocalić, przekazać.

      Dziękuję za miłe słowa. Mam czasem większą potrzebę na słowa i wtedy same ze mnie uciekają, tak jak tu. Ale to przychodzi falami i na dłuższy czas zanika.

      Lubię wracać do tych krótkich urywków z ostatnich lat, pochowanych po różnych stronach, przywołują wspomnienia i uczucia jak zapachy czy muzyka, wnikają bezpośrednio, stanowią klucz do inaczej zamkniętych przestrzeni.

  6. san says: Reply

    “Z czasem to fotografia wzięła górę i w nią uciekam, gdy chcę coś zapamiętać, ocalić, przekazać.”
    Ze mną było podobnie, z tym że to muzyka zajęła miejsce pisania. Do pisania potrzebny jest tylko kawałek papieru i długopis, czyli artykuły powszechnie dostępne i tanie, a większość dzieci nie stać na wywoływanie klisz czy instrument… Dlatego może sposób, w jaki chce się wyrażać naprawdę, czasem ujawnia się dopiero po spróbowaniu tego, co po prostu znajduje się na wyciągnięcie ręki.
    “(…)przywołują wspomnienia i uczucia jak zapachy czy muzyka, wnikają bezpośrednio, stanowią klucz do inaczej zamkniętych przestrzeni”. A ja traktuję je czasem także jako listy pisane na jawie i wysłane przez sen do przyszłości.

    1. Nishe says: Reply

      Listy do przyszłości to piękna interpretacja.

  7. Every dress has a story.

  8. san says: Reply

    “Listy do przyszłości to piękna interpretacja.” Dziękuję.:)

  9. Amy says: Reply

    Where did you find the beautiful lace dress? I am in search of a wedding dress. I find this dress simply beautiful!

    1. Nishe says: Reply

      Second hand.

  10. Trafić dzisiaj na prawdę świetnego bloga nie jest takie łatwe,
    toteż cieszę się, że tu trafiłem

Leave a Reply